10 porad o korzystaniu z Tindera

Zbliżenie na dłoń trzymającą smartfon w aucie

Ten tekst napisałam ponad 2 lata temu, ale uważam, że jest wciąż aktualny. Nie mam zamiaru w nim przekonywać, że Tinder to narzędzie bez wad i że każdy tam się odnajdzie. Ale może akurat pełen_pełna nadziei zakładasz tam konto? Albo od dłuższego czasu masz problemy, żeby znaleźć przez aplikację randkową odpowiednie osoby? W tym wypadku ten tekst może Cię zainspirować do przemyślenia swojej tinderowej strategii 🙂 Chyba że wolisz hackować Tindera, korzystając z ChatGPT – tak też można! 😉


Na Tinderze spędziłam 5 lat z przerwami. W międzyczasie korzystałam też z aplikacji Zaadoptuj Faceta, happn, Bumble czy OkCupid. Uważam się więc za hard userkę randkowych aplikacji. Z perspektywy czasu widzę, jak bardzo Tinder pozwolił mi się rozwinąć i dojrzeć. Muszę jednak przyznać, że gdybym była dojrzalsza, zaczynając tinderową przygodę, w moim życiu przez ostatnie 5 lat byłoby znacznie mniej płaczu i obwiniania siebie za czyjeś zachowania. Byłoby łatwiej, gdyby ktoś doradził mi, jak sprawić by korzystanie z Tindera nie pokaleczyło mnie emocjonalnie.

Zostałam ostatnio poproszona o porady dotyczące korzystania z Tindera przez znajomą, która po raz pierwszy założyła tam konto. Od razu pomyślałam, że to świetna okazja, by napisać uniwersalny poradnik o korzystaniu z randkowych aplikacji dla zagubionych tinderowiczów. I myślę, że śmiało mogę użyć tego słowa “uniwersalny”. Mój partner poznany na Tinderze oraz moi obserwujący z Instagrama zapytani o zdanie wymieniali często powtarzające się, bardzo podobnie brzmiące porady. Przedstawiam więc 10 wskazówek, jak sprawić, żeby korzystanie z Tindera było łatwiejsze i bezpieczniejsze oraz marnowało mniej czasu.

1. Zastanów się, po co zakładasz konto

Najlepiej zastanawiaj się nad tym co jakiś czas. Z drugiej strony, nie obwiniaj się, jeśli nie wiesz od razu! Znalezienie Twojego celu może Ci jednak ułatwić funkcjonowanie w relacjach z tinderowymi parami. Swoim profilem i w rozmowie możesz łatwo pokazać, czego szukasz i analogicznie wywnioskować, czego oczekuje Twój rozmówca.

Jeśli np. wiesz na pewno, że szukasz dłuższej relacji i absolutnie nie interesują Cię ONS czy FwB (czyli jednorazowe przygody lub koleżeński seks), warto zaznaczyć to w opisie lub na wczesnym etapie rozmowy/znajomości. Zamiast zdjęć z plaży czy top less lepiej wtedy postawić na zdjęcie z koncertu, muzeum czy jakiegokolwiek innego miejsca, w którym lubisz bywać.

A osoby, które w opisie zaznaczają, że interesują ich tylko jednorazowe przygody, przesuwaj w lewo (czyli odrzucaj). Kiedy ja postanowiłam szukać relacji “na poważnie”, uświadomiłam sobie, że muszę usunąć z profilu informację, że interesuję się seksuologią, bo ten fakt wywoływał niezdrowe podniecenie u facetów szukających przygód na jedną noc.

2. Pokaż się!

Tinder to medium oparte (nie tylko, ale przede wszystkim) na zdjęciach. Jeśli chcesz znaleźć osoby, którym się spodobasz, dodaj do profilu kilka fotek. Przyda się:

  • zdjęcie całej sylwetki,
  • wyraźne zdjęcie twarzy,
  • co najmniej jedno zdjęcie bez okularów przeciwsłonecznych (a w pandemicznych warunkach bez maseczki).

Najlepiej użyć fotek bez intensywnego retuszu i bez zniekształcających filtrów. Powiesz: “Ale z filtrem wyglądam ładniej!”. Ale czy wyglądasz jak w rzeczywistości? Twoim celem na Tinderze nie jest udawanie, że wyglądasz jak supermodelka czy typowa gwiazda porno. Nie ukrywaj swoich charakterystycznych cech, nawet jeśli uważasz je za wady. Szukasz przecież kogoś, komu spodobasz się w realu, komu spodoba się Twój duży nos, fałdki na brzuchu czy małe piersi.

W TED Talku pod tytułem “Matematyka miłości” zostało ładnie powiedziane, że na portalu randkowym większą szansę na popularność mają osoby raczej wyjątkowe, a nie przeciętnie ładne. Mówiąc matematycznym językiem: odchylenie standardowe w ocenie Twojej atrakcyjności działa na korzyść Twojej popularności!

3. Filtruj opisem i zdjęciami

Jest totalnie ok, żeby na portalu randkowym szukać wyłącznie seksu. Ale jeśli szukasz też rozmowy, porządny opis to podstawa. Warto zawrzeć w nim zainteresowania, sposoby spędzania czasu – idealnie, gdyby były jak najbardziej konkretne. Ja w ostatnim opisie miałam listę galerii sztuki i kin, których repertuar mi odpowiada oraz ulubione jedzenie. Ogólnikowe hasła typu: „podróże”, „filmy”, „muzyka” dają za mało informacji o potencjalnym nowym znajomym. Co jeśli Twoja potencjalna para namiętnie ogląda filmy Patryka Vegi, kiedy Ty wolisz Jarmusha? Albo jeśli ktoś przez muzykę rozumie techno, a Ty klasycznego rocka?

Jeśli pewne wartości są dla Ciebie ważne i szukasz osób o podobnym światopoglądzie, najlepiej od razu dodaj w opisie kilka faktów w tym temacie, np. że jesteś feministką i weganką albo konserwatywnym katolikiem. Taka informacja raczej odstraszy ludzi, z którymi nie chcesz dyskutować. Możesz też pokazać poglądy przez zdjęcie (np. z tęczową flagą lub z religijnymi symbolami, z którymi się identyfikujesz).

4. Czytaj opisy

Ale też oglądaj zdjęcia! Przyjrzyj się profilowi osoby, którą chcesz przesunąć w prawo (czyli poznać lepiej). Na Tinderze masz opcję dodania zainteresowań, ulubionej piosenki, połączenia profilu ze zdjęciami z Instagrama, dodania opisu. Jeśli ktoś z tych opcji nie korzysta, ale intuicyjnie wydaje się fajny (albo chociaż totalnie w Twoim typie, patrząc po zdjęciach), jasne, możesz przesunąć w prawo. Ale jeżeli opis zwiastuje niedopasowanie, czy warto się w to pakować?

A kiedy już przesuniesz w prawo i masz pomysł, jak zagadać, nie bój się! Napisz pierwsza_y, odnieś się do opisu, zdjęć itd. Nie polecam za to obcej osoby pytać: “Co tam?”. Nie jest to zakazane, ale też trudno na to odpowiedzieć obcej osobie.

5. Ufaj intuicji

Jeśli czujesz, że coś jest nie tak z rozmówcą lub rozmową, może lepiej nie ciągnij relacji dalej? Na portalach randkowych warto stosować zasadę ograniczonego zaufania. Wymień kilka zdań w aplikacji przed spotkaniem, umów się w publicznym miejscu, nie zdradzaj za wiele na swój temat. Dla bezpieczeństwa najlepiej powiedz zaufanym znajomym czy współlokatorom, gdzie idziesz, o której godzinie i kiedy zamierzasz wrócić. A jeśli tylko masz złe przeczucia, odwołaj plany – randka ma być przyjemnością, nie ma po co się do niej zmuszać czy ryzykować.

6. Przejdź do rzeczywistości

Nie prowadź rozmowy online zbyt długo. Lepiej szybko spotykaj się na żywo choćby na szybki spacer czy kawę. To porada oczywista dla większości osób, które długo korzystają z aplikacji randkowych, chociaż niekoniecznie intuicyjna dla początkujących. Na początku łatwo się zachłysnąć niekończącymi się rozmowami przez komunikator dotyczącymi podstawowych wartości, sposobów spędzania wolnego czasu lub też ulubionej konsystencji ciasta albo preferencji seksualnych.

Jednak nawet jeśli rozmowa toczy się gładko, przy spotkaniu czasem okazuje się, że osoba brzmi, wygląda czy zachowuje się w sposób, którego się kompletnie nie spodziewało i który absolutnie się nie podoba. A rozczarowanie boli, bo po długich rozmowach zdążyło się nabudować mnóstwo oczekiwań. Doświadczeni tinderowicze jednogłośnie mówią: spotkajcie się w realu! Im szybciej, tym lepiej.

7. Postaw na asertywność!!!

Na Tinderze można szybko wejść na duży poziom intymności w rozmowie i wspólnych aktywnościach. Dlatego warto zadbać o swoje potrzeby i granice. I nikt nie zadba o nie lepiej niż Ty!

W czasie rozmowy czy podczas randki nie czujesz się dobrze? Cokolwiek, począwszy od fali banalnych komplementów, a skończywszy na agresywnym przekraczaniu granic w sytuacji seksualnej, sprawia, że czujesz się niekomfortowo? Nie bój się powiedzieć “stop”, pożegnać i skończyć relacji. Twoje potrzeby i granice są ważne. Nie daj się przekonać nikomu, że wie lepiej od Ciebie, czego potrzebujesz w danej chwili!

8. Wysoka poprzeczka

Na Tindera nierzadko trafia się w sytuacji niesprzyjającej samoocenie. Choćby kiedy trudno znaleźć partnera w inny sposób lub kiedy jest się tuż po rozstaniu i chce się szybko przekonać o tym, że atrakcyjność nie zginęła wraz ze skończonym związkiem. Nawet w takiej sytuacji polecam jednak stawiać potencjalnym parom wysokie wymagania. Można je egzekwować na etapie przesuwania w prawo i lewo. Można później, na etapie zastanawiania się, czy się z kimś spotkać. Lub jeszcze dalej: na etapie decyzji, czy spotkać się kolejny raz.

Jedno jest dla mnie pewne. Nie warto kontynuować relacji, do której nie jestem przekonana, tylko dlatego że chwilowo nie widać nikogo lepszego. Chcesz znaleźć kogoś, z kim naprawdę miło spędzisz czas? Nie warto się wtedy zatrzymywać przy tych, którzy tylko zabijają nudę, ale nie sprawią, że życie będzie pełniejsze.

9. Daj sobie czas

Ta porada, wyrażona w różnych słowach pada chyba najczęściej. Nie zrażaj się. Może będzie fajnie, może słabo: nie ma co się nastawiać zbyt entuzjastycznie, ani zbyt pesymistycznie. Nie rób sobie zbyt dużych nadziei i nie bierz do siebie, jeśli ktoś źle Cię potraktuje. To często świadczy o nim, nie o Tobie. Jeśli posiedzisz na Tinderze odpowiednio długo, może dowiesz się, czego szukasz i to znajdziesz 😉 Dotychczasowe ustawienia (zakres wieku i odległości) okazały się zbyt małe, żeby znaleźć kogoś fajnego? Może warto rozważyć poluzowanie tych kryteriów?

Dostałam kilka wiadomości od obserwatorek, które szukały 3-5 lat i znalazły w końcu wymarzony związek na Tinderze (zresztą tak samo jak ja). Ze swojej perspektywy mogę powiedzieć, że znalazłam wartościową relację wtedy, kiedy już sama przepracowałam swoje problemy na psychoterapii. Kiedy doceniłam siebie i przestałam uważać, że moją atrakcyjność definiuje szerokie zainteresowanie wśród potencjalnych partnerów. Okazało się, że wystarczyło, że sama poczułam się warta miłości i ta miłość niespodziewanie sama przyszła w postaci najwspanialszej tinderowej pary.

10. Czasem wystarczy zbieg okoliczności

Jedna z obserwujących napisała mi: “Dajesz niechcący superlajka i wychodzi miłość po grób XD”. Muszę przyznać, że ja też nie spodziewałam się, że z tych setek par i kilkudziesięciu randek akurat ta jedna para okaże się tak ważna. A tym bardziej, że pandemiczna sytuacja sprawi, że nagle zamieszkam z chłopakiem, który okaże się moim ulubionym współlokatorem. Los potrafi zaskoczyć i czasem nie warto z nim walczyć.

Oczywiście nie wszystkie porady mogą się u Ciebie sprawdzić. Być może potrzebujesz sam_a wypracować swoje, ale mam nadzieję, że powyższe punkty przynajmniej pomogą Ci obrać dobry kierunek.

Bezpiecznego i radosnego randkowania!

zdjęcie do tekstu: Towfiqu barbhuiya via Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry